Opiekun medyczny - zawód czy powołanie?

Świat z pewnością stałby się lepszym miejscem, gdyby wszyscy ludzie potrafili sobie bezinteresownie pomagać. Niestety, nie wszyscy ludzie mogą liczyć na takie wsparcie, dlatego część osób podejmuje decyzję o uczynieniu z niesienia pomocy swojej drogi zawodowej. Oczywiście taka ścieżka kariery wymaga ukończenia chociażby stosownych kursów i ciągłego kształcenia – trzeba wiedzieć, jak postępować przy konkretnych schorzeniach i znać działanie środków farmakologicznych. Tu rodzi się jednak pytanie: czy jednak sama wiedza wystarczy, aby być dobrym opiekunem medycznym. Czy może potrzebne jest coś więcej?

Osoby o wieloletnim doświadczeniu twierdzą często, że zawodu opiekuna nie można wykonywać bez powołania i poczucia misji. Niesienie pomocy ludziom pomaga bowiem poświęcenia, którego próżno szukać w innych ścieżkach kariery. Pacjenci bywają różni, tak samo jak różne są przypadłości, z którymi się borykają. Opieka nad jednymi będzie łatwiejsza i bardziej wdzięczna, drudzy będą wymagać więcej pracy, cierpliwości i odpowiedniego podejścia. Nie każdy znajdzie w sobie tyle zapału, aby przełamać trudności i nie poddać się. Wykształcenie ani ukończone kursy z pewnością tego nie zmienią.

Mówi się, że po kilku latach pracy każdy znieczula się lub przestaje podchodzić emocjonalnie do swoich obowiązków. W przypadku opiekunów medycznych jest inaczej – zawód ten wymaga wręcz emocjonalnego zaangażowania, ponieważ okazywana troska i empatia mają często równie duży wpływ na pacjenta, co rehabilitacja czy podawane leki. Oczywiście zachowanie odpowiedniej równowagi pomiędzy życiem osobistym a pracą nie będzie łatwą sztuką, zwłaszcza na początku, kiedy zetknięcie z ludzkimi dramatami będzie zupełnie świeżym przeżyciem.

Praca opiekuna medycznego to ciągłe przebywanie wśród ludzi i osoba, która tego nie lubi, nigdy nie poczuje się w tym zawodzie usatysfakcjonowana i spełniona. Przed podjęciem decyzji o tego typu karierze warto zastanowić się, czy za kilka lat nadal będziemy w stanie okazywać pacjentom serdeczność i szacunek, a nie zmagać się z poczuciem zawodowego wypalenia.